Spektakl na AGH był pełen emocji. Przywitał nas… głos z komputera, a zaskoczył kosmita. Był wielkości człowieka, cały złoty, miał zieloną twarz, mówił, że zepsuł mu się brum-brumek. Bardzo zaciekawił mnie gabinet pana naukowca, a w nim pełne tajemnic próbówki, balony z helem, różne gazy i dziwne urządzenie – kosmiczny odkurzacz, który zamiast wciągać śmieci i kurz, wydmuchiwał z wielkiej rury kolorowe kuleczki. Obserwowaliśmy jak pan moczył kwiat słonecznika w ciekłym azocie, kwiat zamarzł, a potem się złamał. Przeżyliśmy wybuch – było wielkie zaskoczenie, dużo dymu i błysk. Potem butelka poleciała w górę z wielkim hukiem. Bardzo mi się podobały eksplozje i śmieszne wydarzenia spowodowane przez kosmitę. Przyleciał z innej planety, czy mi się wydawało?
Helenka (Szkolny Klub e-Pisarzy)

